Kasia i Marek - album rodzinny         Strona glowna   Change to English

Wybierz strone:
Izrael:
Jerozolima
Galilea
Morze Martwe
Palestyna:
Betlejem
Jordania:
Amman
Petra
Egipt:
Synaj/Sharm...
Luksor
Kair

  Poprzednia strona  ...    ...  Nastepna strona        

Photo Show (12MB)

Kliknij na zdjeciach aby uzyskac powiekszenie


Listopad - grudzien 2008: Bliski Wschod (Izrael, Palestyna, Jordania i Egipt) (498 zdjec)

Jordania: Amman

Dzien 6
Tego dnia byl wyjazd z Izraela do Jordanii. Zaraz po sniadaniu udalismy sie na przejscie graniczne. Kontrola nie byla wcale uciazliwa, tylko ze gdy jednoczesnie odprawe celna musi przejsc ponad 40 osob, to nigdy nie trwa to krotko. Na dodatek jedna z osob wjechala na paszport amerykanski, czego nie bylo podane w manifescie gdzie byla rozpiska kto wjezdza na paszport polski, a kto na kanadyjski. Tak wiec wzieli do na osobista odprawe, co jeszcze bardziej opoznilo wjazd do Jordanii. E Jordanii mozna miec tylko lokalnego przewodnika i nasz polski przewodnik nie moze juz nas tutaj oprowadzac. Poza tym kazdy autobus musi miec jedna osobe z ochrony. No i oczywiscie nowy kierowca i nowy autobus (znacznie gorszy od tego jaki mielismy w Izraelu). Gdy sie ich pytalem po co nam ochrona to za bardzo sami nie wiedzieli. A;e widocznie przyczyna jakas jest. Juz od granicy dalo sie zobaczyc duzy kontrast w porownaniu z Izraelem. Z jednej strony Izrael zabral najbardziej zyzne tereny w tym rejonie, ale z drugiej strony potrafili oni zalozyc farmy tam gdzie kiedys byla pustynia. Po stronie Jordanii wygladalo to nieco gorzej.
W drodze do Ammanu (stolica Jordanii gdzie mielismy dwa kolejne noclegi) stanelismy w dwoch atrakcyjnych miejscach: Gadara i Gerada. Zwlaszcza Gerada byla szokujaca. W samej Jordanii jest wiecej ruin rzymskich niz w calych Wloszech. Gerada byla wielkim miastem rzymskim, ktore bylo swego czasu stolica regionau. Potem przyszly dwa kolejne trzesienia ziemi i miasto obrocilo sie w ruine i nikt tutaj nie mieszkal przez ponad 1000 lat. W przeciwienstwie do podobnych miejsc, w Geradzie nie bylo innego miasta do ktorego budowy uzytoby pozostalosci po starozytnym miescie. Dlatego tez dzieki temu ruiny pozostaly w miare dobrym stanie. Ruiny ciagna sie na dosc duzym obszarze. Co chwile miejscowi chlopcy zebraja o pieniadze lub sprzedaja tanie pamiatki dla turystow. Podczas zwiedzania podszedl do nas tubylec majac cala garsc starozytnych monet. Taka pamiatka jest dosc unikalna, wiec kupilem jedna z nich. Sprzedajacy bardzo bal sie ze go zlapia co chwile rozgladajac sie czy przypadkiem nikt z policjantow pilnujacych ruin nie nadchodzi. Na koniec podszedl do kamienia i z ziemi wykopal jeszcze jedna, tym razem zlota monete jako extra deal. Nie znam sie na monetach wiec nie chcialem ryzykowac i poprzestalem na dwoch ktore kupilem na poczatku. W Gadarze zjedlismy obiad i zaraz po zmroku (ciemno robi sie tutaj zaraz po 4-tej) dojechalismy do Ammanu. Z hotelu zadzwonilem do Mohammeda (naszego korespondenta z Jordanii) i umowilismy sie na drugi dzien na spotkanie. Komputer okazal sie bardzo przydatny. Wieczorem ustawila sie spora kolejka chetnych do sprawdzenia e-maili i w sumie stracilem laptopa na prawie 4 godziny.
Nasz wyjazd bl robiony raczej jak najnizszym kosztem, co mialo dobre i zle strony. Dlatego tez chyba prawie zawsze mielismy zakwaterowanie w nieco gorszych hotelach. W Ammanie okazalo sie, ze na terenie hotelu jest basen i gym. Byla to swego rodzaju okazja, bo inne hotele nawet tego nie mialy. Bylem na pewno jedynym ktory skorzystal z hotelowego basenu. Byl on wewnatrz budynku, a temperatura wody byla tak niska ze nikt sie w nim nie kapal. Nie ma tu tradycji ogrzewania wody w basenie nawet podczas tutejszej zimy. Udalo mi sie przeplynac kilka rundek. Jednak woda miala bardzo nieprzyjemny zapach i gdy doszla do tego won grzyba na scianach, to musialem wziasc dodatkowy prysznic w pokoju. Gym byl raczej w dosc oplakanym stanie. Czesc sprzetu w ogole nie dzialala, a to co jeszcze bylo na chodzie wydawalo dziwne dzwieki. Hotel byl otwarty 15 lat temu, ale niewiele albo i nic nie bylo w nim zmienione od tego czasu. Zreszta podobnie bylo w poprzednim hotelu w Izraelu. Gdy w Izraelu musielismy czekac 20 sekund aby zolta woda zleciala, to w Ammanie byly to juz dwie minuty, a woda miala kolor ciemno brazowy. Sa to rzeczy ktore byc moze komus przeszkadzaja, ale wcale nie ujmuja egzotyki tej wycieczki, a nawet wprost przeciwnie. Jest to jakas odmiana i dodaje specyficznego "smaku" temu wyjazdowi i w jakis sposob oddaje to a czym tutejsi mieszkancy musza sobie radzic na codzien.



Hashemickie Krolestwo Jordanii - napis na przejsciu granicznym


Cwiczenia wojskowe w Jordanii


Ruiny w Gadarze


Ruiny w Gadarze


Ruiny w Gadarze


Gerasa - plac owalny


Gerasa - plac owalny


Gerasa



Amman - widok z cytadeli


Maheront - Zachod slonca


Gadara - amfiteatr


Widok na Izrael z Gadary


Gadara


Gory w Jordanii


Gerasa



Gerasa - plac owalny


Pita byla wypiekana na miejscu w restauracji


Lunch przed wejsciem do Gerasy


Gerasa


Gerasa


Gerasa


Polscy beduini w Gerasie


Gerasa - amfiteatr


Gerasa


Wybor herbaty byl dosac duzy w najwiekszym sklepie spozywczym w Ammanie. Niestety nie mozna bylo robic zdjec miejscowym kobietom w burkach. Przy wejsciu do sklepu stalo szesciu policjantow i kilku pozostalych bylo pilnowalo (nie wiadomo czego) w srodku sklepu


Luksusowy mall w centrum Ammanu


Konrad w autobusie


Cytadela w Ammanie


Cytadela w Ammanie


Cytadela w Ammanie


Glowny meczet w Ammanie


Woda w Ammanie nie byla juz zolta jak w Izraelu ale ...brazowa


Wyjscie na Maheront


Jurek - nasz grupowy szejk

Jordanski Tim Hortons


Szisze w restauracji


Gerasa - gostek zapomnial, ze imperium rzymskie juz sie skonczylo


Wejscie do Gerasy, chlopak handlujacy kartkami pocztowymi



Gerasa


Mala handlarka w Gerasie


Gerasa


Gerasa


Gerasa



Gerasa


Gerasa


Z Adamem


Hotel w Ammanie - sprawdzanie e-maili


Hotel w Ammanie - na suficie byl oznaczony kierunek na Mekke.


To "tylko" +22 stopnie w Ammanie - trzeba sie cieplo ubrac


Cytadela w Ammanie


Cytadela w Ammanie



W drodze na Gore Nebo


Policja przy Glownym Meczecie w Ammanie

  Poprzednia strona  ...    ...  Nastepna strona        

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wybierz strone:
Izrael:   Jerozolima   Galilea   Morze Martwe   Palestyna:   Betlejem   Jordania:   Amman   Petra   Egipt:   Synaj/Sharm...   Luksor   Kair